Wiadomość

Sąd w Tarnowie uznał bpa Andrzeja Jeża winnym niepowiadomienia organów ścigania o pedofilii księży

Sąd Rejonowy w Tarnowie uznał bpa tarnowskiego Andrzeja Jeża winnym niepowiadomienia organów ścigania o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich przez dwóch księży z jego diecezji. Wyrok jest nieprawomocny. Decyzję sąd ogłosił w czwartek po trwającym osiem miesięcy procesie. Prokuratura, która oskarżyła biskupa, domagała się kary 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata i 20 tys. zł grzywny. Obrońcy oskarżonego wnosili o uniewinnienie. Biskup Jeż w trakcie postępowania nie przyznał się do zarzutów. Tłumaczył zwłokę w zgłoszeniach niejasnością przepisów karnych oraz specyfiką konkretnych spraw. Był to pierwszy w Polsce proces sądowy biskupa dotyczący zgłaszania czynów pedofilskich księży. Kuria Diecezjalna w Tarnowie przyjmuje wyrok do wiadomości, ale się z nim nie zgadza. W oświadczeniu zapowiedziała apelację po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem. Kuria podkreśla, że w obu sprawach dokonano formalnych zgłoszeń do organów ścigania. W sprawie księdza Stanisława P. wskazuje, że organy na Ukrainie miały informacje wcześniej, a jeden z pokrzywdzonych miał zawiadomić Prokuraturę Okręgową w Opolu już w 2010 r. W sprawie księdza Tomasza K. kuria twierdzi, że biskup dowiedział się o możliwym przestępstwie pod koniec 2021 r. i polecił zawiadomić organy ścigania, co delegat zrobił 16 grudnia 2021 r. Kuria zaznacza, że zeznania świadków w kościelnym postępowaniu nie potwierdzały, by pokrzywdzeni mieli mniej niż 15 lat. Odpowiedzialność karną za niezawiadomienie o pedofilii wprowadziła ustawa z 23 marca 2017 r. Obecnie jest to występek, zagrożony karą do trzech lat więzienia.

Sędziowski młotek leżący na grubej księdze, obok stylizowana wieża kościoła z krzyżem, z której wychodzi dynamiczna strzałka skierowana w górę.
Ilustracja AI · kompozycja autorska, nie dokumentacja zdarzenia