Minister Rutnicki: budowa hali lodowej w Zakopanem to przykład, który „woła o pomstę do nieba”
Budowa hali lodowej w Zakopanem jest opóźniona o trzy lata, a jej koszty przekroczyły 100 mln zł. Pierwszy przetarg z 2021 roku zakładał kwotę niespełna 58 mln zł. Resort przyznał środki, a szacowany koszt rósł do ponad 119 mln zł. Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki po objęciu urzędu ocenił, że opóźnienie jest bardzo duże, a sposób, w jaki inwestycja była prowadzona, „woła o pomstę do nieba”. W piątek w Zawierciu powiedział PAP, że poprawienie błędów po poprzednikach wymaga czasu, a końcowe projekty muszą być bardzo dobrze przygotowane. Dyrektor COS-OPO w Zakopanem Rafał Tataruch wskazał system wentylacji jako główne wyzwanie wpływające na termin zakończenia. Czeka na projekt zgodny z wytycznymi Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego i zapowiada, że dopiero wtedy poznane zostaną finalny koszt i data zakończenia. Mówi, że ma „ogromną nadzieję”, iż nastąpi to najdalej pod koniec przyszłego roku. Zapowiedział pierwsze próby mrożenia na sucho w listopadzie. Szef PZŁS Konrad Niedźwiedzki ocenił, że za około rok wszystko powinno być gotowe. Jak przekazał, realny termin przeniesienia zawodników na obiekt to sierpień-wrzesień 2027 roku. W 2025 roku budowę przerwano. Według źródła wykonawca domagał się waloryzacji i nie wypłacał należności podwykonawcom. Ówczesny dyrektor Sebastian Danikiewicz został odwołany.
